Buscy Żuawi idą na Warszawę.
14 08 201015 sierpnia obejrzymy w stolicy wielką paradę z okazji Święta Wojska Polskiego. Także Ponidzie będzie miało tam swojego przedstawiciela. Busko Żuawi Śmierci, bo o nich mowa, wystąpią na uroczystościach w Warszawie już po raz trzeci. W pełnej gali – w czarnych mundurach, z wielkim białym krzyżem na piersi.
To jedyna w Polsce grupa rekonstrukcyjna, która kontynuuje tradycje francuskich żuawów. Elitarnego oddziału – „komandosów powstania styczniowego” z 1863 roku.
OSTRE TRENINGI
Buscy żuawi reprezentują Ponidzie na niedzielnych uroczystościach. – A może będziemy też jedynym oddziałem z regionu świętokrzyskiego. Nadal bowiem nie wiadomo, czy pojedzie do Warszawy 13. Pułk Ułanów z Kielc – zdradził nam Robert Osiński, dowódca naszej formacji, który razem z Robertem Matusikiem kierują przygotowaniami do występu w stolicy.

Buszczanie zaplanowali dwa ostre treningi przed wyjazdem do Warszawy. Ćwiczą głównie elementy musztry, krok, chodzenie w szyku, prezentowanie broni. Mimo wakacji – a część oddziału stanowią uczniowie buskiego „mechanika” – nie ma problemów z frekwencją.
PIKNIK W REZERWIE
Jadą w bojowych nastrojach, choć… nie do końca wiedzą, w jakiej formule odbędzie się ich występ. Nie zapadła jeszcze decyzja, czy w defiladzie – razem z oddziałami Wojska Polskiego – maszerować będą też grupy rekonstrukcyjne. To zależy od organizatorów niedzielnych uroczystości.
- My mamy taką nadzieję. Z tym nastawieniem jedziemy do Warszawy – podkreśla Robert Osiński. – Gdyby, odpukać, okazało się, że grupy nie pójdą w defiladzie, będzie coś w zamian. Piknik dla publiczności, w parku Saskim.
SZACUNEK DLA LEGII
Buscy żuawi zebrali już sporo doświadczeń w poprzednich latach. Znają swoje miejsce w szyku: na paradzie maszerują jako trzecia grupa, w chronologii historycznej – za oddziałami z epoki napoleońskiej i powstania listopadowego. Oni reprezentują 1863 rok – powstania styczniowe, a po nich idą jeszcze rok 1920 i legiony, kampania Września ’39, powstańcy warszawscy, Ludowe Wojsko Polskie.
- Jeśli chodzi o grupy rekonstrukcyjne, może nie mamy co równać się tylko z napoleońską Legią Nadwiślańską. To profesjonaliści, którzy mają w dorobku występy na ponad 100 imprezach – mówi Robert Matusik. – W tym chyba ze 30 razy występowali w Hiszpanii, w inscenizacjach napoleońskich. Robili to tak znakomicie, że… omal nie zostali zlinczowali przez tamtejszą ludność! – dodaje Robert Osiński.
PÓJDĄ TRÓJKAMI
Buscy Żuawi Śmierci pojadą do stolicy w 19- albo 16-osobowym składzie: sześć lub pięć trójek oraz dowódca. Rzecz jasna pod sztandarem, a są w tym gronie „weterani”, którzy brali udział we wszystkich paradach warszawskich: Robert Osiński, Robert Matusik, Jarosław Pasternak, Winicjusz Pasternak czy Mariusz Żabiński.
Weteranem, mimo młodego wieku, ma prawo czuć się także 18-latek Mikołaj Matusik. Syn pana Roberta był już trzy razy w Warszawie. Choć status najmłodszego w oddziale musiał oddać innym – Łukaszowi Siwemu i Krzysztofowi Kordysowi, uczniom „mechanika”.
Adam LIGIECKI